Wstaje nowy dzień, a ja drze

Co ten dzień przyniesie

Ile znów bolu i cierpienia, a może rzuci garść radośi?

Czy będzie miał choć trochę dziś litości?

Świt mnie przeraża, słońce tak groźnie rzuca promienie

Co dziś dniu szykujesz dla mnie?

Znów łzy i samotność?

Ból ciała i duszy?

Czy dasz trochę ulgi?

Opadam z sił, już nie daję rady…

I tak leci dzień cały…

Aż zapada zmrok bo idzie noc..

A ja znów drze

Co ta noc przyniesie…

Czy tylko koszmary, które zaleja me ciało potami

I znów obudzę się z krzykiem?

Czy koszmar rozegra się na jawie?

Noc koszmarna, noc zabójcza

Czy obudzę się jeszcze?

Boję się, że znów złapi mnie w swe sidła

Te drgawki, ten strach, ten ból…

Może noc okaże też litość dla mnie?

I zwykłym koszmarem okaże się…

I tak opetana cały czas przez strach żyje nocą i dniem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *